Spadek bezrobocia w Polsce – co temu sprzyja?

W 2017 roku w Polsce wyjątkowo duży spadek bezrobocia. To oczywiście woda na młyn obecnego rządu, który ten sukces przypisuje swoim działaniom. W pewnym stopniu na pewno to prawda, jednak sytuacja na rynku pracy jest zazwyczaj wynikiem działań państwa na przestrzeni czasowej większej niż dwa lata. Ponadto same dane statystyczne i sam spadek bezrobocia nie ukazuje w całej okazałości tego, co się na rynku pracy dzieje. Nie pokazują też przyczyn tej sytuacji, czynników, które spowodowały, że wskaźniki są tak niskie.

Dane o stopniu bezrobocia w Polsce w 2017 roku

Po raz pierwszy od 1991 roku udało się przekroczyć granicę 7%. Według najnowszych danych GUS stopień bezrobocia wyniósł 6,8%. To pułap, który przewidywany był już przez wielu ekonomistów, ale tempo spadku bezrobocia zaskoczyło wszystkich ekspertów.

Warto jednak pamiętać, że są to dane uśrednione dla całej Polski, w związku z czym stopień bezrobocia będzie się w każdym województwie inny. Z danych wynika, że najmniejsze bezrobocie było w województwie wielkopolskim, wynosiło zaledwie 4%. Inne województwa, które dobrze wypadają to mazowieckie, pomorskie, małopolskie i śląskie. Są natomiast w Polsce również dwa województwa, gdzie wciąż utrzymuje się dwucyfrowy wskaźnik, warmińsko-mazurskie to 11,8%, a kujawsko-pomorskie 10,1%.

Interpretacje danych

Według rządu taki spadek bezrobocia jest powodem do zadowolenia. Na 2017 roku zakładano redukcję tego wskaźnika do poziomu 7,2%, a wynik jest nieco lepszy. Na kolejny rok rząd zakłada pułap 6,4%. Czy jednak to wystarczy do uleczenia bolączek rynku pracy?

Jest wielu ekspertów reprezentujących zdanie, że obecny spadek bezrobocia pozwala osiągnąć tzw. poziom naturalny. Na tym etapie zakłada się, że osoby zgłaszające brak pracy to jednostki, które nie chcą jej podjąć. Są też inne opinie, dotyczące przegrzania rynku pracy. Przy tak niskim poziomie bezrobocia jednocześnie coraz bardziej brakuje rąk do pracy, co zgłasza wielu pracodawców.

Co sprzyja spadkowi bezrobocia?

Przede wszystkim nowe miejsca pracy, czyli fakt, że Polska odnotowała w ostatnim czasie wzrost gospodarczy. Kilka koncernów zagranicznych dostrzegło potencjał w kraju, w którym jest w miarę tania siła robocza, a pracownik pracowity i skłonny do pracy w nadgodzinach.

Faktem jest jednak, że na takie dane statystyczne mają też wpływ czynniki, które są nie do końca policzalne. Stopa bezrobocia liczona jest na podstawie danych zawartych w rejestrach Urzędu Pracy i ZUS, czyli tam, gdzie znajdują się dane dotyczące osób bezrobotnych oraz zatrudnionych. A tam nie rejestrują się ci wszyscy obywatele, którzy wyjeżdżali i wciąż wyjeżdżają „za chlebem” za granicę. Nie ma tam też całej szarej strefy, czyli osób, które pracują bez żadnych umów lub tych, którzy od lat pracują na umowę o dzieło. Można więc z całą pewnością stwierdzić, że spadek bezrobocia jest w pewnym stopniu iluzoryczny.

Na koniec warto dodać, że same suche liczby informujące o spadku bezrobocia nie ukazują struktury zarobków. Nie znajdziemy tu informacji o tym, że cała rzesza pracowników jest wynagradzana jedynie na poziomie płacy minimalnej. Aby więc sytuację na rynku pracy można było uznać za dobrą, nie wystarczy jedynie skupić się na niskim poziomie bezrobocia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Top