Uczymy dzieci oszczędności – od czego zaczynać?

Kochamy nasze dzieciaki, ale to one generują największe koszty w rodzinie. Nie mówimy tu oczywiście o kosztach związanych z ich wyżywieniem, pielęgnacją, rozwojem, edukacją i innymi nieodzownymi elementami dbania o swoje potomstwo. To koszty konieczne i każdy rodzic jest tego świadomy. Mowa tu o sytuacjach, kiedy nasze pociechy generują nadmierne i niepotrzebne wydatki. To nadwyręża budżet domowy, wpędza nas w niepotrzebne frustracje, a i dzieciakom dostarcza złych wzorców. A przecież dzieci należy uczyć odpowiedzialnych i właściwych zachowań, bo tylko dzięki temu wychowamy ich na porządnych ludzi. No i sami podreperujemy nieco budżet domowy.

Dlatego należy z całą stanowczością walczyć z tym zjawiskiem. Ale od czego zacząć, jak to zrobić? Mamy dla was mały poradnik, który być może będzie pomocny w ułożeniu planu działania.

Namierz problem.

Na początek konieczna jest diagnostyka, choć w zasadzie można powiedzieć, że trzeba ją przeprowadzać kilka razy, na różnych etapach rozwoju dziecka. Każde dziecko jest inne, ale najczęściej powtarzające się problemy w omawianym zakresie nadmiernych wydatków to rozdmuchane potrzeby i brak odpowiednich zachowań. Przykłady klasyczne? Proszę bardzo. Niepotrzebnie leje się woda w łazience, kiedy córka podziwia swoje wdzięki w lustrze bądź rozmawia przez telefon. Godzinami włączone są wszystkie światła oraz przeróżne urządzenia, pomimo, że nikt z nich nie korzysta. Dziecko wciąż marudzi o nowe zabawki, a nastolatek o gry, gadżety i ciuchy. Przykłady można mnożyć. Te zachowania należy na bieżąco wyłapywać i starać się likwidować.

Wymyśl środki zaradcze.

Kiedy już wiemy, gdzie znikają pieniądze z budżetu domowego, należy jak najszybciej wprowadzić środki zaradcze. Muszą być dostosowane do wieku dziecka i kalibru problemu. Starsze dzieci można wciągnąć do działania. Zarządzić naradę rodzinną, przedstawić problem i poprosić o jakieś pomysły. Małolat poczuje się ważnym członkiem rodziny i jest spora szansa, że podejdzie do sprawy poważnie. Mniejsze dzieciaki musimy po prostu pilnować i konsekwentnie odmawiać kupna kolejnych zabawek.

Rozmawiaj z dzieckiem.

Nie wystarczy dzieci upominać i karcić za nadmierną rozrzutność i marnotrawstwo. Należy tłumaczyć, dlaczego ich zachowania są nieprawidłowe, jak nadwyrężają budżet domowy. To zaprocentuje zmianą bieżących zachowań dziecka, ale może też ukształtować jego podejście do wydatków w dorosłym życiu. Chcemy przecież dzieci nauczyć oszczędzania, tak, aby robiły to naturalnie, bez zmuszania.

Wskazuj korzyści.

W ludzkiej naturze leży podejmowanie działań, które niosą za sobą korzyści. Jeśli przedstawimy dziecku możliwości, jakie daje oszczędzanie, lepiej zmotywujemy je do zmiany nawyków.

Chwal i nagradzaj.

Za pozytywne zachowanie i współpracę w oszczędzaniu należy dziecko wynagradzać. Dobrym pomysłem będzie np. rodzinna wycieczka, kurs edukacyjny lub kupno czegoś, co przyda się całej rodzinie. Ważne, by nie były to zabawki czy inne zbędne kaprysy. Dziecko musi odczuć radość z oszczędzania, ale nie w sposób egoistyczny. Ważne są też pochwały. Doceńmy starania dzieciaków, to buduje ich poczucie wartości i motywuje do działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Top