Wymiana ogrzewania na ekologiczne – czy dotacje z gminy pokryją tą inwestycję?

Problem ze smogiem wraca jak bumerang każdej zimy, wróci też i w tym roku. Wciąż w Polsce mamy sporo budynków mieszkalnych i firm, które są ogrzewane węglem. Mało tego, ze względu na redukcję kosztów ogrzewania, wiele osób nie używa dobrej jakości węgla, a jedynie flotów, które zatruwają nasze powietrze. Często także w piecach lądują rzeczy, które absolutnie nie powinny zostać w ten sposób zutylizowane. I choć znowelizowane przepisy narzucają surowe kary za takie postępowanie, a w wielu gminach nasiliły się kontrole, to jednak nie widać żadnych zmian. Zimowy spacer w okolicy, gdzie mieszkania lub domy ogrzewane są piecami, to często atrakcja w postaci dymu gryzącego w gardło i powodującego łzawienie.
Panaceum na tą sytuację mają być dotacje na wymianę ogrzewania. Wiele gmin uruchomiło specjalne programy i fundusze na ten cel. Czy jednak jest to skuteczny sposób?
Gmina częściowo sfinansuje wymianę ogrzewania
Wielkość dofinansowania zależy od tego, ile środków na ten cel otrzymała gmina, ale zwykle waha się pomiędzy 50 a 80% kosztów kwalifikowanych. Resztę musi sfinansować zainteresowany, dlatego też programy te nie zawsze cieszą się dużą popularnością.
Na przykład w Gdańsku można liczyć na 100% sfinansowanie wymiany ogrzewania, pod warunkiem, że inwestycja nie przekroczy 5000 zł. W stolicy to 75% kosztów kwalifikowanych, ale za to limit sięga nawet 20 tys. zł. Wrocław finansuje 70% przy maksymalnych wydatkach kwalifikowanych sięgających 12 tys. zł. Trzeba przyznać, że te programy mogą zachęcać, w przeciwieństwie do warunków proponowanych np. w Bytomiu. Tam można liczyć maksymalnie na 70% z 1500 zł.
Można powiedzieć, że niezależnie od wymienionych warunków, na taką inwestycję zawsze trzeba wyłożyć kilka tysięcy złotych, a nie każdy może. Poza tym, w niewielu gminach pomyślano o późniejszych kosztach. A przecież przejście z opalania węglem na ogrzewanie elektryczne czy gazowe to nie tylko konieczność zakupu odpowiedniego sprzętu, to także o wiele wyższe rachunki na prąd i gaz. Ten problem rozwiązano jedynie w kilku miastach, np. w Krakowie, gdzie gmina dofinansowuje również miesięczne rachunki za ogrzewanie.
Jak sfinansować drugą część inwestycji? Pozostałe koszty, których nie obejmują dotacje na wymianę ogrzewania, trzeba sfinansować samodzielnie. Dodatkowe możliwości dają banki, które na ten cel mają specjalne oferty kredytowe. Najlepsze warunki oferuje Bank Ochrony Środowiska, zaraz za nim BGŻ BNP Paribas oraz Eurobank. Jednakże niezależnie od tego, beneficjent zawsze zostaje z problemem, którym są raty kredytu oraz wysokie rachunku za prąd i gaz. Nie dziwi więc brak zainteresowania ze strony rodzin z trudną sytuacją finansową oraz górników, którym przysługuje darmowy węgiel w ramach deputatu.
Kto może dostać dotację?
Dotacje na wymianę ogrzewania może dostać każdy, kto jest właścicielem lokalu lub budynku, niezależnie od tego czy jest osobą fizyczną czy prawną, a także niezależnie od tego czy lokal ma funkcję mieszkalną czy też komercyjną. Uprawnieni są także najemcy lokali komunalnych oraz wspólnoty mieszkaniowe.
Warunkiem bezwzględnym jest usunięcie z lokalu lub budynku wszystkich pieców węglowych i zakup urządzenia grzewczego, które spełnia proekologiczne wymogi. W przypadku dotacji na wymianę ogrzewania nie ma żadnych kryteriów dochodowych, a pod uwagę brane są jedynie parametry powierzchni, która będzie ogrzewana nowym urządzeniem. W trakcie rozpatrywania wniosku sprawdza się czy koszty nie zostały przeszacowane, czyli czy wnioskujący nie przesadził z mocą przyszłego ogrzewania w stosunku do wielkości lokalu.
Zanim jednak wybierzecie się z wnioskiem do gminy, dowiedzcie się najpierw czy są jeszcze środki. W wielu gminach zostały już dawno rozdysponowane i można się jedynie wpisać na listę rezerwową na okoliczność ewentualnej dogrywki.

Top